Najlepsze gry na domówkę – to może brzmieć nieco dziwnie. No bo kto na imprezach włącza konsolę albo peceta, by zagrać ze znajomymi, prawda? Prawda? Prawda? No cóż, jeśli tak myślicie to możecie mocno się zdziwić – dobra gra, w którą można bawić się w kilka osób na jednym ekranie, potrafi rozkręcić każdą, nawet najbardziej nudną imprezkę. Może to być wspólne skakanie po platformach i klepanie przeciwników, może być współpraca przy wirtualnej przeprowadzce, a nawet śpiewanie i tańczenie czy odrobina wyścigowej rywalizacji. Wierzcie lub nie, ale takich gier jest całe mrowie. W niniejszym artykule przedstawiamy Wam 15 naszym zdaniem najlepszych gier na domówkę.
Zastanawiacie się pewnie, jak zainteresować wspólnym graniem osoby, które dotąd z grami nie miały za wiele wspólnego. To prostsze niż mogłoby się wydawać. Wystarczy wybrać tytuł, który nie wymaga skomplikowanych kombinacji przycisków czy półgodzinnego tłumaczenia zasad. Najważniejsze jest proste sterowanie, szybka akcja i natychmiastowa satysfakcja – to przepis sukces. Czasem przydaje się też ciekawe tło fabularne czy specyficzne, zapewniające masę frajdy sterowanie (na przykład śpiewanie do smartfona).
Choć w niektóre znakomite gry imprezowe z przyczyn technicznych nie da się już zagrać (w takie jak choćby Wiedza to Potęga, Szymparty, Frantics, To Jesteś Ty i inne wymagające usługi PlayLink) i o grach muzycznych z plastikowymi instrumentami (jak Guitar Hero, czy SingStar) również możemy już zapomnieć, to i tak wybór tytułów na domówkę wciąż może nieco przytłoczyć. Dlatego właśnie przygotowaliśmy zestawienie piętnastu tytułów, które idealnie nadają się do tego by rozkręcić imprezę – nawet jeśli wśród gości są totalni, growi debiutanci.

Overcooked! All You Can Eat (Jesz ile chcesz)
Platformy: PC / PlayStation 5 / Xbox Series S/X / PlayStation 4 / Xbox One / Nintendo Switch

Naśladowców było wielu, ale król pozostaje tylko jeden. Overcooked to seria, która choć nie wymyśliła współpracy czterech graczy, to nadała jej zupełnie inny, absolutnie wyjątkowy charakter. Pomysł, aby czterech kucharzy wspólnie przygotowywało posiłki dla wygłodniałych klientów w coraz to bardziej szalonych kuchniach, był tak niezwykły i pełen humoru, że z miejsca stał się światowym przebojem. Dlaczego? Bo ten tytuł na nowo zdefiniował kooperacyjną zabawę, łącząc chaos, konieczność komunikacji i logiczne planowanie w czasie rzeczywistym.
A na czym właściwie polegała tu rozgrywka? Na lawirowaniu między spiżarniami, kuchennymi blatami, kuchenkami, a taśmą wydającą posiłki gościom. Najpierw trzeba tu pobrać składniki, potem je poszatkować, wrzucić do gara, ugotować, usmażyć, wyłożyć na talerz i podać. Proste? Niby tak, ale gdy kuchnia znajduje się na kołyszącym się na falach statku albo podczas trzęsienia ziemi rozpada się na pół, zachowanie porządku i rytmu pracy graniczy z cudem. Co najlepsze, Overcooked! All You Can Eat to zbiorcze wydanie dwóch zremasterowanych odsłon tej serii, czyli dwa razy więcej zabawy i dwa razy więcej krzyków z kanapy. A salwy śmiechu? Te jak zawsze dostajemy w gratisie.
LEGO Star Wars: The Skywalker Saga (Saga Skywalkerów)
Platformy: PC / PlayStation 5 / Xbox Series S/X / PlayStation 4 / Xbox One / Nintendo Switch

Czy jest ktoś kto nie znałby serii gier LEGO? Ten fenomenalny, platformowo-zręcznościowy cykl towarzyszy nam już przecież od ponad 20 lat. I właściwie każda gra z tej serii mogłaby znaleźć w naszym zestawieniu najlepszych gier imprezowych. Czemu zatem wybraliśmy akurat LEGO Star Wars: The Skywalker Saga? Powodów jest kilka. Po pierwsze – to legendarne uniwersum Gwiezdnych Wojen. Po drugie – dostajemy tu pełną sagę obejmującą wszystkie dziewięć filmów, tyle że w typowym dla LEGO, pełnym humoru wydaniu. I wreszcie po trzecie – to bezapelacyjnie najładniejsza i najbardziej dopracowana część całego cyklu.
Oczywiście, dla kooperacyjnej rozgrywki dla dwóch graczy na jednym ekranie mniejsze znaczenie ma fakt, że to pierwsza gra LEGO zbudowana na nowym silniku, z filmową narracją i pełnym dubbingiem. Najważniejsza jest czysta frajda z grania, a tej z pewnością tu nie zabraknie – w końcu mamy tu otwarty świat, dziesiątki planet do odwiedzenia, masę zagadek do rozwiązania i pojedynków do stoczenia. W LEGO Star Wars: The Skywalker Saga jest wszystko, za co pokochaliśmy tę markę – od zbierania klocków, poprzez wybuchowe starcia i budowanie różnych konstrukcji, aż po szybkie przeskakiwanie między postaciami. Dla fanów Gwiezdnych Wojen to wręcz idealny tytuł na rozpoczęcie fajnej imprezki.
It Takes Two
Platformy: PC / PlayStation 5 / Xbox Series S/X / PlayStation 4 / Xbox One / Nintendo Switch

Kojarzycie Josefa Faresa? Nie? Jeśli kochacie gry dla dwóch graczy to radzimy szybko nadrobić zaległości. Ten człowiek dał nam już bowiem trzy absolutne, kooperacyjne perełki, z których ostatnia – wydane w 2025 roku Split Fiction – szturmem zdobyła listy przebojów. Czemu wspominamy tu zatem o It Takes Two, a nie na przykład o A Way Out czy najnowszym hicie? Cóż, odpowiedź jest prostsza niż myślicie. Pomimo ukrytego w It Takes Two poważniejszego przekazu, ta gra jest po prostu zabawna, a sceny w jakich przyjdzie nam wziąć udział nierzadko potrafią wywołać gromkie salwy śmiechu. A chyba o to właśnie chodzi w idealnej grze imprezowej, czyż nie?
Co istotne, It Takes Two tylko z pozoru wygląda jak typowa przygodowa gra akcji. Jako że ten tytuł od początku pomyślany był jako zabawa dla dwóch osób, nie da się zagrać w niego samotnie. A że wyobraźnia twórców tej gry jest wręcz niesamowita, opowieść o rozpadającym się małżeństwie, przeżywającej to córce i zamienionych w lalki rodzicach, co rusz potrafi niesamowicie zaskoczyć nowymi mechanikami. Raz pędzimy tu na pająkach, by za chwilę strzelać gwoździarką tworząc tym samym drogę dla drugiej postaci. I takich akcji jest tu cała masa – każda bardziej kreatywna, zaskakująca i zabawna od poprzedniej.
Rayman Legends
Platformy: PC / PlayStation 5 / Xbox Series S/X / PlayStation 4 / Xbox One / Nintendo Switch

Aż chciałoby się powiedzieć teraz „kiedyś to były gry”. W końcu Rayman Legends to platformowa perła, która liczy już sobie, uwaga!… 12 lat. Co najlepsze, przez ten czas wcale się nie zestarzała. Czy to magia Raymana – ikonicznej postaci bez rąk i nóg, która ostatnio nie ma jakoś szczęścia by powrócić w nowej grze? Być może. Z pewnością jednak spora w tym zasługa specyficznej, kreskówkowej oprawy graficznej, która nadaje całości niesamowitego wręcz uroku. No i oczywiście całych wagonów czystej, nieposkromionej frajdy, które towarzyszą tu skakaniu po platformach, uciekaniu przed potworami, rozbujaniu przeszkód i ściganiu się z czasem.
Rayman Legends to także fenomenalna zabawa w kooperacji. Czterech graczy na jednym ekranie to już co prawda niezły tłum, szczególnie przy tak dynamicznej rozgrywce, ale to właśnie w tym specyficznym chaosie tkwi cały urok tej gry – śmiejemy się, synchronizujemy skoki i poganiamy się wzajemnie. I choć w takim zamieszaniu nietrudno o pomyłki, wspólne próby opanowania szalonych poziomów szybko zamieniają zwykłą platformówkę w prawdziwą imprezkę pełną adrenaliny i wybuchów radości.
Vampire Survivors
Platformy: PC / PlayStation 5 / Xbox Series S/X / PlayStation 4 / Xbox One / Nintendo Switch

Lepiej nie sugerujcie się oprawą graficzną tej gry. Vampire Survivors może i wygląda jak z poprzedniej epoki i początków branży gier, ale pod tą minimalistyczną otoczką kryje się tak niesamowicie wciągająca rozgrywka, która o kilka długości deklasuje wręcz największe, wysokobudżetowe hity. I pomyśleć, że wszystko opiera się tu na tak prostym pomyśle jak ciągłe pozostawanie w ruchu i unikanie hord przeciwników. Strzelanie odbywa się tu automatycznie, a rozwój postaci i zdobywanie kolejnych rodzajów broni wpisany jest w ogólną koncepcję tejże gry. Efekt? Rozgrywka, która z każdą partyjką dostarcza więcej i więcej frajdy.
A jak donoszą sami gracze Vampire Survivors najlepiej smakuje właśnie w kooperacji. Ta lokalna umożliwia zabawę w czterech graczy na jednym ekranie. W takiej konfiguracji ten oryginalny, rogalikowy Bullet Hell Shooter odsłania swoje prawdziwe oblicze – niesamowicie uzależniającej zabawy. W Vampire Survivors każda rundka to mieszanka chaosu, strategii i śmiechu, a widok czterech graczy lawirujących pośród gęstniejącego tłumu nieskończonej fali wrogów gwarantuje niezapomniane emocje.
Just Dance 2026
Platformy: PlayStation 5 / Xbox Series S/X / Nintendo Switch

Skoro to zestawienie najlepszych gier imprezowych, to tego tytułu absolutnie nie mogło tu zabraknąć. Najnowsza odsłona tego legendarnego już tanecznego cyklu nie przynosi może jakiejś wielkiej rewolucji, ale w zasadzie nawet nie musi – te gry od zawsze same potrafiły się wybronić czy to piosenkami, czy niezwykłymi choreografiami, które naszym zadaniem jest jak najlepiej powtórzyć. I to w zasadzie tyle. Powiecie pewnie „nic nadzwyczajnego”. Wystarczy jednak, że udacie się na jakiekolwiek targi gier, na których prezentowany będzie któraś z odsłon Just Dance, a zobaczycie co to znaczy dobra, imprezowa zabawa.
Co ciekawe, choć tańczenie do ekranu w Just Dance 2026 zyskało całkowicie nowy wymiar dzięki zaangażowaniu kamery smartfona do śledzenia naszych ruchów, opcja ta jak na razie nie jest dostępna poza trybem jednoosobowym. Oznacza to, że do zabawy wieloosobowej potrzebujemy smartfona w ręce każdego z graczy. Czy przeszkadza to w zabawie? Spróbujcie sami, a się tego dowiecie.
Call of Duty: Black Ops 6
Platformy: PlayStation 5 / Xbox Series S/X

Wiemy, wiemy, pewnie nie tego spodziewaliście się pośród najlepszych gier imprezowych. Call of Duty bardziej kojarzy się przecież głównie z dynamicznym, pełnym adrenaliny trybem sieciowym, a nie kanapową kooperacją. A jednak i ona jest w tej grze obecna, choć z pewnymi ograniczeniami. Możliwości wspólnej zabawy na jednym ekranie nie znajdziecie zatem ani na pecetach, ani na konsolach poprzedniej generacji. Nie zagracie w ten sposób także w trybie kampanii – to przede wszystkim jednoosobowe doświadczenie. Za to dwóch graczy może świetnie się bawić w multi i legendarnym już trybie Zombie.
No dobra, multi też jest tu ograniczone – wyłącznie do zabawy z botami, ale już eksterminacja zombiaków wchodzi na pełnej. Co to oznacza? Że nic nie stoi na przeszkodzie by wspólnie ze znajomym odpierać kolejne fale żywych trupów, zdobywać ulepszenia i wypełniać kontrakty. I choć nie jest to raczej propozycja dla growych debiutantów, to już w gronie sprawdzonych znajomych, którzy dzielą pasję do gier, Call of Duty: Black Ops 6 może być zaskakująco dobrym uzupełnieniem domówki. Bo kto powiedział, że dobra impreza nie może pachnieć prochem i adrenaliną?
Cult of the Lamb
Platformy: PC / PlayStation 5 / Xbox Series S/X / PlayStation 4 / Xbox One / Nintendo Switch

Z czym kojarzy się Wam mała owieczka? Z pewnością nie z owładniętym żądzą władzy stworzeniem, dodatkowo opętanym przez mroczne siły, prawda? Tymczasem w tej grze ten słodziak jest właśnie takim uosobieniem potężnego demona, który potrzebując wyznawców, obdarza naszego bohatera niezwykłą mocą. Cel? Założenie własnego kultu, niszczenie niewiernych i szerzenie słowa, które napędzi nam wiernych. Brzmi absurdalnie? I bardzo dobrze, bo pod tym dość osobliwym opisem kryje się zaskakująco oryginalna produkcja, łącząca w sobie rogalikową grę akcji ze strategią i budowaniem własnej osady. Produkcja, która swego czasu zrobiła absolutną furorę.
No dobrze, ale gdzie tu miejsce na wspólną, imprezową zabawę, skoro mamy tylko jednego opętanego? Nie „mamy”, a „mieliśmy”, bo za sprawą zeszłorocznej aktualizacji Unholly Alliance do słodkiej owieczki dołączyła… równie słodka (i równie zła) koza. Dodatkowo twórcy tak rozbudowali grę, by we wszystkim mogła uczestniczyć dwójka graczy. Chcecie sprawdzić, jakby to było stworzyć własny kult i wydawać swoim wyznawcom najbardziej niedorzeczne rozkazy? No to już wiecie, gdzie przeprowadzać takie eksperymenty.
Castle Crashers Remastered
Platformy: PC / PlayStation 5 / Xbox Series S/X / PlayStation 4 / Xbox One / Nintendo Switch

Castle Crashers to absolutny klasyk pośród gier z kooperacyjną rozgrywką. Ta czteroosobowa bijatyka w średniowiecznych klimatach była jedną z tych przełomowych gier, które najmocniej odcisnęły swoje piętno na późniejszych produkcjach. Można wręcz powiedzieć, że bez Castle Crashers nie mielibyśmy takich hitów jak Overcooked czy Moving Out. Ten tytuł pokazał bowiem, że można jednocześnie postawić na humor, kreskówkową oprawę i wymagającą współpracy rozgrywkę. I choć jej premiery minęło już masę czasu – oryginał zadebiutował jeszcze w cyfrowej dystrybucji Xbox Live Arcade – to jednak dzięki odświeżonej wersji Remastered możemy znów poczuć ten niezwykły klimat.
A czemu uznaliśmy tę grę za jedną z najlepszych gier imprezowych? Bo mimo upływu lat Castle Crasher wciąż bawi tak samo jak kiedyś. Kolorowi rycerze tłuką kolejnych przeciwników, walczą z bossami i wykorzystują unikalne dla nich czary. Do tego dochodzi całkiem pokaźny arsenał broni oraz prosty, ale satysfakcjonujący system rozwoju postaci, który pozwala odblokować nowe ciosy i zaklęcia. Dzięki temu gierka tak łatwo się nie nudzi, a jeśli tylko dacie jej spróbować swoim zaproszonym gościom, chętnych do wspólnej zabawy z pewnością Wam nie zabraknie.
Minecraft Dungeons
Platformy: PC / PlayStation 5 / Xbox Series S/X / PlayStation 4 / Xbox One / Nintendo Switch

Chyba nikt nie zaprzeczy, że Minecraft to niesamowicie potężna marka. Trudno więc się dziwić, że Microsoft – po jej zakupie w 2014 roku – postanowił kuć żelazo, póki gorące rozszerzając to uniwersum o dodatkowe gry. Tak właśnie zrodził się pomysł na Minecraft Dungeons – przygodową grę akcji, do której przylgnęły nazwy „Diablo dla dzieci” i „Diablo dla ubogich”. Czy słusznie? No cóż, inspirację legendarnym hack’n’slashem czuć tu na kilometr. Ten osobliwy spin-off Minecrafta ma jednak kilka asów w rękawie – bardzo przyjemną eksplorację lochów, rozbijanie hord przeciwników i wyjątkowo satysfakcjonujące zdobywanie coraz to lepszego sprzętu. A że system walki jest tu wyjątkowo prosty w Minecraft Dungeons śmiało wskoczyć mogą nawet mniej doświadczeni gracze.
Tryb kooperacji jest tu zresztą wisienką na torcie. W końcu zabawa nawet w cztery osoby na jednym ekranie to czysta frajda i gwarancja szybkiego rozkręcenia każdej imprezy. Pod tym względem Minecraft Dungeons to gra idealna – razem możecie ratować się z opresji, dzielić łupy i planować dalsze ruchy. Każda nowa lokacja to kolejna okazja do wybuchu śmiechu i… wzajemnego obwiniania się za przypadkowe wpadki. I waśnie w tym tkwi cały urok – Minecraft Dungeons wciąga, bawi i łączy graczy, bez względu na wiek czy doświadczenie.
TowerFall: Ascension
Platformy: PC / PlayStation 5 / Xbox Series S/X / PlayStation 4 / Xbox One / Nintendo Switch

Czasem nie trzeba silić się na budowanie wielkich światów, fotorealistyczną grafikę czy rozbudowane tło fabularne. Czasem wystarczy postawić na prostotę, by stworzyć grę, która zbierze same pochwały. I taką właśnie produkcją jest TowerFall: Ascension – prostą, ale szalenie wciągającą. Młodszych graczy ta niepozorna zręcznościówka może wręcz lekko zaszokować wyglądem – takie gry robiło się przecież ze 40 lat temu. Myślicie, że zadziałała tu nostalgia? Trochę tak, ale TowerFall: Ascension broni się też samą rozgrywką – ma masę atutów, które potrafią przykuć nas do monitora czy telewizora na długie godziny. To tytuł skrojony specjalnie do gry z przyjaciółmi – na jednej kanapie i jednym ekranie.
Główny trzon rozgrywki polega tu na rywalizacji czterech łuczników, którzy za wszelką cenę próbują wzajemnie się wyeliminować. A że każdy z nich dysponuje ograniczoną liczbą strzał, starcie szybko przeradza się w walkę o przetrwanie, podczas której każdy próbuje uniknąć trafienia i odzyskać swoje strzały – te, które chybiły celu lub wbiły się w pokonanych przeciwników. Proste? Proste! Ale frajda jest przy tym nie do opisania! A co, jeśli ktoś nie lubi rywalizacji? Wtedy zostaje jeszcze Quest Mode – tryb współpracy dla dwóch graczy.
DiRT 5
Platformy: PC / PlayStation 5 / Xbox Series S/X / PlayStation 4 / Xbox One

DiRT przeszedł już do legendy – i to nie bez powodu. Niemal każda odsłona tej serii cieszyła się ogromną popularnością. Co prawda studio Codemasters jakiś czas temu oficjalnie wygasiło tę markę, skupiając się na innych projektach, ale jej duch wciąż żyje w pamięci fanów. Tym samym DiRT 5 stał się ostatnim rozdziałem tego niezwykłego wyścigowego cyklu. I choć jej odbiór przez graczy był (i wciąż jest) dość mieszany – z grubsza przez bardziej zręcznościowy model jazdy – to w trybie wieloosobowym, na podzielonym ekranie, ten tytuł absolutnie wymiata. Dlaczego? Bo pod względem płynności rozgrywki DiRT potrafi naprawdę oczarować.
Oczywiście sama rozgrywka w tym trybie to czysta rywalizacja, choć na podzielonym ekranie możemy bawić się także w trybie kariery. Dodajmy tylko – rywalizacja na fenomenalnych trasach. Czego tu bowiem nie ma! Są spalone słońcem drogi Maroka, malownicze włoskie widoki, egzotyczna Brazylia, a nawet pokryte śniegiem zimowe Lofoty. I wszystko to przy zmieniającej się pogodzie oraz cyklu dnia i nocy. Słowem – jest adrenalina, jest klimat i jest na czym oko zawiesić.
Tekken 8
Platformy: PC / PlayStation 5 / Xbox Series S/X

Mówisz „gra imprezowa” – myślisz „dobra bijatyka”. Tekken 8 w tej roli sprawdzi się wprost idealnie. W porównaniu bowiem do wielu innych, równie sławnych bijatyk, próg wejścia jest tu wyraźnie niższy. Nie oznacza to oczywiście, że to totalnie prosta sieczka. Pod tą przystępną fasadą kryje się tu rozbudowany, techniczny system walki, który docenią weterani. Na imprezie nikt jednak nie będzie analizował klatek animacji! Wówczas liczy się szybka, efektowna wymiana ciosów, a w tym Tekken 8 jest bezkonkurencyjny.
Jak każda zaawansowana bijatyka, także Tekken 8 to typowa gra „Easy to learn, hard to master”. Jeśli więc często podczas domówek będziecie sięgać właśnie po tę bijatykę, możecie być pewni, że emocje i chęć rywalizacji nigdy nie opadną. Każda kolejna runda uczy tu bowiem czegoś nowego. Każda dostarcza masę frajdy. A wiecie, co jest w ty wszystkim najlepsze? Że żadna imprezowa potyczka w Tekken 8 nie będzie taka sama. Tylko nie zdziwcie się, jeśli po kilku walkach ktoś obrazi się za „podstępny nokaut”.
EA Sports FC 26
Platformy: PC / PlayStation 5 / Xbox Series S/X / PlayStation 4 / Xbox One / Nintendo Switch / Nintendo Switch 2

Trudno wyobrazić sobie zestawienie najlepszych gier imprezowych bez najnowszej FIFY. A nie, wróć! To już przecież nie FIFA, a EA Sports FC. Najnowsza odsłona przyniosła szereg przyjemnych zmian w obrębie rozgrywki, co widać zresztą w statystkach w nieustającej popularności tego tytułu zarówno na Steamie, jak i konsolach. Ale to nie miejsce, by roztrząsać poprawki i ulepszenia – od tego są recenzje. My przyglądamy się grom pod kątem wspólnej, kanapowej rozgrywki. Pod tym względem nowa „już nie FIFA” sprawdza się doskonale, kontynuując tym samym wieloletnią już tradycję.
No bo sami powiedzcie – czy dla fanów piłki nożnej jest jakaś inna, równie porywająca alternatywa? Niezależnie czy to FIFA czy EA Sport FC – nie ma to jak dobry meczyk na imprezce z kumplami. I choć w nowych odsłonach tej piłkarskiej serii tryb podzielonego ekranu wymaga nieco więcej zachodu, niech to Was nie zniechęci – ta gra to jeden z tych nieśmiertelnych tytułów, który gwarantuje, że nawet spokojna domówka zamieni w pełne emocji piłkarskie derby.
Teenage Mutant Ninja Turtles: Shredder’s Revenge
Platformy: PC / PlayStation 5 / Xbox Series S/X / PlayStation 4 / Xbox One / Nintendo Switch

Lubicie chodzone bijatyki? Kiedyś, dawno temu błyszczały one niezwykłym blaskiem. Golden Axe, Double Dragon czy wspomniane już tu wcześniej Castle Crashers – te gry złotymi zgłoskami zapisały się w historii elektronicznej rozrywki. A że pamiętający tamte czasy gracze są już dziś dinozaurami, a do tego jest ich całe mnóstwo, to trudno się dziwić, że przeżywamy właśnie okres nostalgicznych powrotów. I choć Teenage Mutant Ninja Turtles: Shredder’s Revenge nie jest remasterem dawno wydanej produkcji – to całkowicie nowa gra – to jednak bije w niej serce klasycznych, chodzonych bijatyk. Szczególnie że w ten tytuł najlepiej smakuje w czteroosobowej kooperacji.
A co w nim takiego nadzwyczajnego? A choćby uwielbiani niegdyś bohaterowie, cudowny klimat retro, przyjemna dla oka kreskówkowa oprawa czy cała masa miodu wylewającego się z ekranu w każdej sekundzie emocjonującej walki. A wspomniałem już o ciekawych poziomach i totalnym chaosie? Nie? No to teraz wspominam. W skrócie: Shredder’s Revenge to idealna gra na domówkę – dynamiczna, zabawna i niesamowicie pobudzająca.











