iPhone sam niepotrzebnie wezwał Straż Pożarną i Policję korzystając z systemu automatycznego wykrywania wypadków. Jak sądzicie – kto powinien zapłacić za akcje ratowniczą?
Funkcja Alarmowe SOS w iPhone analizuje gwałtowne zmiany prędkości, kierunku i ciśnienia. Kiedy iPhone wykryje wypadek, to automatycznie wysyła prośbę o pomoc do służb. Funkcje można oczywiście wyłączyć. iPhone w wezwaniu przesyła lokalizację osoby poszkodowanej, a właściwie po prostu telefonu. Sytuacja miała miejsce w miejscowości Toporzysko. Kiedy ratownicy przyjechali na miejsce, okazało się, że żadnego wypadku nie ma. Ratownicy znaleźli jedynie uszkodzony telefon.
Źródło informacji i zdjęć: https://www.facebook.com/OSP.KSRG.Toporzysko/posts/pfbid02eTJ18WSVPnCsHFVLELk1nHfbTs4mY7NcogHKK9Tb8aC9rNCeGYWfA1ax1uznMV5jl










