Recenzja gry Mafia: Dawne strony. Powrót do przeszłości

Mafia Dawne strony - grafika koncepcyjna
plusy
  • niezła, wciągająca historia
  • kilka znakomitych kreacji z doskonale dobranymi głosami
  • idealnie uchwycone piękno krajobrazów Sycylii z początków XX wieku
  • cała gama mafijnych procederów, w których przyjdzie nam uczestniczyć
  • całkiem pokaźny arsenał broni z niezłym systemem operowania nożem
  • przyjemne strzelanie
  • system pasywnych umiejętności opartych o amulety to miła ciekawostka
  • świetne wyreżyserowane przerywniki, które nadają całości mocno filmowego klimatu
  • masa nawiązań do pierwszej i drugiej odsłony serii, specjalnie dla największych fanów Mafii
  • bardzo dobra oprawa wizualna (na PS5 Pro)
minusy
  • mało przekonujący główny bohater, który nie potrafi wywołać w nas większych emocji
  • w zasadzie brak tu rozgałęzień fabularnych, a cała historia jest do bólu liniowa
  • z początku wolne tempo rozwijania się opowieści
  • momentami trochę zbyt spłycona i mocno schematyczna rozgrywka
  • dość irytujący, zręcznościowy model jazdy
  • słaba sztuczna inteligencja przeciwników
  • otwarty świat, który można zwiedzać… tylko w zasadzie nie ma po co
ocena
7
/
10
Tech Mate - Znak Świetna Gra
Tech Mate - Znak Świetna Gra

Dziewięć długich lat – tyle przyszło nam czekać na Mafia: Dawne strony, czyli czwartą już pełnoprawną odsłonę tej niegdyś fenomenalnej serii o zorganizowanej przestępczości. Trochę to dziwne, bo przecież wciąż cieszy się ona sporym uznaniem. Udowodniły to zresztą odświeżone w 2020 roku odsłony pierwszej i drugiej Mafii. Czy właśnie dlatego dostaliśmy teraz „czwórkę”? Być może – nie byłoby to wielkim zaskoczeniem. W końcu ostatnimi czasy branża gier bardzo niechętnie patrzy na niepewne projekty, który nie zagwarantują dużych zysków. Stąd postępujący deficyt kreatywności pośród największych producentów i wydawców. Stąd też rosnąca ilość dużo tańszych w produkcji gier AA. A czemu o tym wspominamy? Bo Mafia: Dawne strony to właśnie taki typowy przykład gry z niższym budżetem. Czy to źle? Nie, bo i w tym segmencie zdarzają się prawdziwe perełki. Szkoda tylko, że tutaj trochę do tego jednak zabrakło.

Ale żeby była jasność – Mafia: Dawne Strony to wciąż arcyciekawy projekt. Może i skalą świata czy rozbudowaniem opowieści nikogo nie powali, ale jeśli chodzi o klimat i samą narrację to wciąż „stara, dobra Mafia”. Trzeba było nie lada odwagi, by przy tak wielkich oczekiwaniach – w końcu to nowa Mafia – zdecydować się na tak kameralną grę, bez wielkiego, otwartego świata i wielowątkowej fabuły. Pod tym względem Mafia: Dawne strony przypomina trochę największe przygodowe akcyjniaki z czasów świetności poprzedniej generacji. Dziś takich gier już się raczej nie robi. A przynajmniej nie robiło – do teraz.

Mafia Dawne strony recenzja

Mafia: Dawne strony – co to jest za gra?

Mafia: The Old Country nie jest typową kontynuacją. To bardziej prequel osadzony przed wydarzeniami z „jedynki”, w czasach, gdy sycylijska mafia zaczęła rozszerzać swoje wpływy poza Włochy. Już same tytuły – zarówno oryginalny, jak i ten polski, sugerują, że jest to powrót korzeni, czyli do miejsca, w którym to się wszystko zaczęło, na Sycylię z początków XX wieku. Ponownie mamy tu jednak przygodową grę akcji z widokiem z trzeciej osoby, choć znacznie bliżej jej klasycznych, dwóch pierwszych odsłon Mafii. Dotyczy to nie tylko braku wspomnianego wcześniej w pełni otwartego świata, ale też podążania ściśle wyznaczoną ścieżką fabularną. Nie znajdziemy tu więc ani moralnych dylematów ani tym bardziej misji pobocznych.

Mafia Dawne strony recenzja gry

Patrząc na zrzuty ekranu i fragmenty rozgrywki w naszej wideorecenzji Mafia: Dawne strony, możecie się zastanawiać, o co chodzi z tym brakiem otwartego świata, skoro już nawet po samej mapie widać, że mamy tu kilkanaście różnych miejscówek i sporą swobodę przemieszczania się. To prawda – wycinek Sycylii, w toczy się akcja gry ma otwartą strukturę. Misje dostajemy tu jednak automatycznie, wedle z góry określonego porządku wyznaczonego opowiadaną historią, a ewentualna eksploracja świata w czasie ich trwania ograniczona została do minimum. W większości przypadków sprowadza się ona do podążania do celu misji, czy to konno czy samochodem.

Mafia Dawne strony jazda konna

Mafia: Dawne strony – ile trwa przejście gry?

Chyba nie będzie wielkim zaskoczeniem, że Mafia: Dawne strony nie jest przesadnie długą grą. Zamknięta konstrukcja misji i fakt, że twórcy od pierwszych minut w zasadzie prowadzą nas tutaj „za rączkę”, przekłada się na około 12-15 godzin zabawy. Ile dokładnie zajmie nam dojście do napisów końcowych zależy tu w dużej mierze od tego czy chcemy w pełni zagłębić się w opowiadaną historię. Twórcy rozsiali bowiem po świecie gry sporą ilość najróżniejszych znajdziek. Mogą to być wycinki z gazet, dzięki którym możemy mocniej wczuć się w atmosferę tamtego okresu, albo różnego rodzaju dokumenty. Te ostatnie, prócz typowych wskazówek niezbędnych podczas zabawy (np. zawierających kody do sejfów), mogą w ten czy inny sposób rozwijać także tło fabularne.

Mafia Dawne strony czy warto zagrać

Dla największych pasjonatów „lizania ścian” w grach, twórcy nowej Mafii przygotowali też kilka aktywności związanych z eksploracją świata. Są to na przykład poukrywane w różnych miejscach specjalne punkty widokowe, w których możemy zrobić zdjęcie. Szukanie ich z pewnością zajmie dodatkowe minuty, choć na jakieś towarzyszące temu emocje nie mamy tu za bardzo co liczyć. Szczególnie że najczęściej wiąże się to z koniecznością zatrzymania się gdzieś po drodze do aktualnego celu misji, bądź też przejścia do swobodnego trybu gry ukrytego w menu wyboru rozdziałów.

Mafia Dawne strony gameplay

Fabuła Mafia: Dawne strony, czyli chłopcy z ferajny po sycylijsku

Sycylia z początków XX wieku nie jest cudownym miejscem do życia – przynajmniej nie dla wszystkich. Nasz bohater, Enzo Favara, jako dziecko został sprzedany przez ojca do kopalni siarki, by w ten sposób odpracować jego dług. I właśnie tam go poznajemy, już jako młodzieńca, który marzy o „wykupieniu się” z niewolniczej pracy. Niestety, jego nadmierna zuchwałość pakuje go w kłopoty i ściąga na niego gniew ludzi zarządców kopalni, którzy – jak się później okazuje – należą do jednej z dużych mafijnych rodzin Sycylii.

Mafia Dawne strony - kopalnia siarki

Mafia Dawne strony fabuła

Ucieczka i pościg zaprowadzą go jednak na ziemie konkurencyjnej rodziny Dona Torrisi, który przyjmuje go pod swoje skrzydła. Nie myślcie jednak, że jest to iście bajkowe wybawienie – już te pierwsze kilkanaście minut gry przepełnione jest strachem, walką o życie, żądzą zemsty i mafijnymi porachunkami. Nawet ratunek ma tu swoją cenę. Chłopak trafia do winnicy rodziny Torrisi, gdzie musi zapracować na jedzenie i miejsce do spania. Jego zaangażowanie, wynikające po części z wdzięczności za ratunek, a po części z fascynacji dostatnim życiem, zostaje jednak szybko docenione i Enzo zaczyna wdrażać się w gangsterski świat.

Mafia Dawne strony - Cesare

Zaczynamy od rzeczy wydawałoby się prozaicznych – zbierania opłat za ochronę. Szybko jednak dochodzą do tego kradzieże, oszustwa, szantaż i morderstwa. A że nasz bohater nie unika walki i potrafi samotnie stawić czoła nawet największym wyzwaniom, w końcu, „za zasługi”, zostaje „przyjęty do rodziny”. Omerta, czyli zmowa milczenia, przewija się zresztą przez całą grę, w pewien sposób wymuszając przebieg opowiadanej historii. Nie mamy tu jednak na nic wpływu – Enzo jest żołnierzem mafii i jako taki wykonuje dane mu polecenia.

Mafia Dawne strony misje

Żeby unaocznić Wam, z jakim typem narracji mamy do czynienia w Mafii: Dawne strony, posłużę się jednym, wymowny przykładem, który raczej nie będzie wielkim spoilerem. W pewnej chwili otrzymujemy rozkaz zabicia bezbronnego, klęczącego człowieka. Możemy „odmówić” jego wykonania – za co otrzymamy zresztą specjalne trofeum / osiągnięcie – ale ta decyzja w zasadzie kończy grę. W Mafii: Dawne strony nie ma po prostu miejsca na żadne odstępstwa od przyjętego scenariusza. Ma to też swoje plusy – dzięki temu twórcy mogli zaserwować nam tutaj iście filmową opowieść ze sporą liczbą przerywników filmowych. Momentami faktycznie ma się wrażenie, że oglądamy całkiem niezły film gangsterski.

Mafia Dawne strony gameplay

Nie byłoby to możliwe, gdyby nie wręcz fantastyczny dobór aktorów głosowych. W angielskim dubbingu wyraźnie słychać ten specyficzny, lekki, włoski akcent u większości postaci. Wypowiadane kwestie nie stronią też od typowo włoskich wtrąceń. Te drobne, ale piekielnie skuteczne detale niesamowicie podkręcają klimat całej gry. Największe wrażenie robi jednak kilka wręcz perfekcyjnie zagranych postaci. Na szczególne wyróżnienie zasłużyli tu Johnny Santiago, który wcielił się w postać Bernardo Torrisi’ego – dona rodziny, oraz Anthony Skordi jako Tino Russo – consigliere szefa mafii. Obaj niemal za każdym razem potrafią wywołać ciarki na plecach. Oczywiście w obsadzie nie brakuje też innych, solidnie podegranych postaci, jak choćby Luca Trapani czy Cesare Massuro. W kwestii budowania mrocznej, ciężkiej atmosfery daleko im jednak do mafijnych szefów.

Mafia The Old Country Recenzja

Jak nie kosą go, to pociskiem, czyli jak wygląda rozgrywka w Mafia: Dawne strony

Opowiadana w grze historia jest dość różnorodna pod względem przedstawianych nam wydarzeń. Mamy tu zadania typowo skradankowe, ale też pościgi i strzelaniny. Pojawia się też wyścigi, które od zawsze były nieodłącznym elementem tej serii, choć w tym przypadku do rywalizacji samochodowej doszły też konne. I choć wszystko to wyjątkowo zręcznie wplecione zostało w kolejne rozdziały opowieści, z czasem zaczynamy jednak dostrzegać powtarzające się schematy. Jadąc na misję możemy być prawie pewni, że najpierw czeka nas skradanie się, a potem zapewne jakaś strzelanina, bądź walka na noże. Jeśli tylko tak przebiega scenariusz to żadnego z tych elementów nie unikniemy. W zasadzie jedynym odstępstwem od reguły są tu wyścigi.

Mafia The Old Country czy warto

Na szczęście z racji rosnącego z czasem tempa opowieści, gra zapewne skończy się nim faktycznie poczujemy znużenie schematycznością rozgrywki. Szkoda trochę, że Mafia: Dawne strony w żaden sposób nie nagradza nas za cichą, bezkrwawą eliminację przeciwników. Owszem, w pewnych, ściśle określonych momentach możemy otrzymać osiągnięcie za dotarcie do celu niezauważonym, ale raczej nie będzie to wystarczającą zachętą dla wszystkich. Podobnie przez całą grę nie czułem większej potrzeby rozwijania mojego arsenału. Mafia: Dawne strony oferuje tu całkiem pokaźny zestaw broni – od pistoletów, poprzez karabiny, aż po noże. Możliwość podnoszenia tych pierwszych z pokonanych wrogów trochę zakłóca sensowność rozbudowy arsenału za zebraną, przestępczą walutę. Wyjątkiem są tu noże oraz specjalne paciorki i ulepszenia do naszego amuletu – różańca.

Mafia Dawne strony pistolety

Mafia Dawne Strony amulety

Mafia Dawne Strony paciorki i bonusy

O ile jednak rozbudowa różańca to nic innego jak dość skromny system pasywnych bonusów dla naszego bohatera, o tyle noże mają dużo bardziej rozbudowane zastosowanie. Z ich pomocą otwieramy zamki i dokonujemy skrytobójstw. Musimy też dbać o ich ostrość, bo od tego zależy czy w ogóle możemy wykonać jakąś akcję. Noże wykorzystywane są również w pojedynkach 1 na 1 w ściśle określonych fabularnie momentach gry. Tu pojawia się jednak pierwszy delikatny zgrzyt – mechanika takich walk nie każdemu przypadnie do gustu, co zresztą widać po opiniach samych graczy. Rozgrywka sprowadza się tu bowiem do kilku ruchów, a wynik starcia zależy w zasadzie od dobrze wykonanych uników, odbijania ciosów i kontrataków.

Mafia Dawne Strony walka na noże

Średnio wypada też niestety jazda samochodem. Owszem, gdy jedziemy „rekreacyjnie”, mniej narowistą bryką, do celu misji, taka podróż może nawet sprawiać frajdę – oglądamy widoczki i bawimy się w driftowanie kioskami na kółkach, bo większość fur z tamtego okresu właśnie tak wyglądała. Schody zaczynają się jednak przy wyścigach i pościgach. Zręcznościowy model jazdy bywa tak nieprzewidywalny, że nie raz można przypadkowo zaliczyć drzewo albo wywrócić się najeżdżając na koło przeciwnika. Co prawda można włączyć tu i ręczną zmianę biegów i tryb symulacyjny, gdzie jazda jest bardziej realistyczna, ale i to nie jest dla każdego. Mnie akurat taka zmiana irytowała jeszcze bardziej.

Mafia Dawne Strony - wyścigi

Mafia Dawne strony garaż

Sycylia jak malowana, czyli świat Mafia: Dawne strony

Na wiele rzeczy można w Mafia: Dawne strony narzekać, ale akurat krajobrazy Sycylii i ogólnie oprawa graficzna wyszła tu twórcom naprawdę dobrze. Co prawda Unreal Engine 5 bywa kapryśny pod względem optymalizacji, ale na PS5 Pro, na którym ten tytuł ogrywałem, poza jednym małym incydentem, nie zauważyłem jakichś szczególnie wybijających z rytmu błędów. Świat prezentuje się naprawdę dobrze – jest bardzo różnorodny i pełen detali. Mamy tu urokliwe, śródziemnomorskie miasteczka, małe i duże gospodarstwa, winnice, lasy, wzgórza, a nawet fabryki czy ruiny.

Mafia Dawne Strony krajobrazy Sycylii

Mafia Dawne Strony świat gry

Oczywiście można się przyczepić do tego, że cały ten świat jest nieco pustawy. Poza misjami, w których pojawiają fajne smaczki pokroju obserwujących nas ze wzgórza bandytów albo mijanych na drodze myśliwych, rzadko kiedy mamy wrażenie, że Sycylia z początków XX wieku naprawdę tętni życiem. Niestety, na czymś trzeba było oszczędzić. Ale nawet bez tego fenomenalny klimat nie do końca rajskiej wyspy wylewa się tu z ekranu hektolitrami.

Mafia Dawne Strony - klimatyczne lokacje

Mafia: Dawne strony – czy warto zagrać?

Można się spierać, czy nowa Mafia to naprawdę dobra gra. Mieszane odczucia nie biorą się znikąd. Mimo to jednak ja bawiłem się tu całkiem nieźle. Mafia: Dawne strony może i nie jest wielkim, wysokobudżetowym hitem, który pod koniec roku zacznie zbierać branżowe nagrody. To bardziej rzemieślniczo poprawna produkcja, która potrafi zapewnić kilkanaście godzin całkiem wciągającej zabawy.

Gra Mafia The Old Country

Z pewnością najwięcej wyciągną z niej zagorzali fani serii, którzy bez trudu wyłapią w niej wszystkie klimatyczne smaczki i nawiązania do poprzednich odsłon. Pozostali też powinni tu dobrze się bawić, o ile tylko odłożą na bok wybujałe oczekiwania i pozwolą się porwać tej gangsterskiej opowieści. Czy warto? Też pytanie – ale tak, zdecydowanie warto.

Mafia Dawne strony - Don

Komenatarze

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

Komentarze są dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników.
Logowanie lub darmowa rejestracja.

Zobacz też…

Najnowsze