Do naszej redakcji trafił właśnie flagowy monitor firmy Sony, który nie idzie na żadne kompromisy. To urządzenie dla osób, które chcą mieć najlepszy monitor, który pomoże im odblokować i wykorzystać swój potencjał w grach komputerowych. Pewnie dlatego został wybrany oficjalnym monitorem Apex Legends Global Series.
W tym teście przeczytajcie naszą opinie o 26.5″-calowym ekranie Sony InZone M10S. Polecamy również obejrzeć wideorecenzję (link powyżej). Na co warto zwrócić uwagę? Jakie zalety i wady ma monitor Sony? Przekonajmy się!
Monitor dla graczy Sony InZone M10S – specyfikacja techniczna

- Rozmiar: 26.5″ cala
- Typ matrycy: OLED
- Współczynnik Proporcji: 16:9
- Maksymalna Rozdzielczość: 2560 × 1440 pikseli
- Częstotliwość Odświeżania: 480 Hz
- Jasność: typowa – 275 cd/m², szczytowa – 1300 cd/m²
- Współczynnik kontrastu: typowa – 1500000:1
- HDR: Tak, HDR10
- Czas reakcji: 0.03 ms
- Liczba kolorów: 1.07 miliarda
- Pokrycie palet kolorów: 98.5% DCI-P3
- Synchronizacja adaptacyjna: Kompatybilność z VESA Adaptive Sync oraz NVIDIA G-Sync
- Porty wejściowe:
– 2 x HDMI 2.1
– 1 x DP 2.1
– 1x USB Type-B - Porty wyjściowe:
– 2x USB-A
– gniazdo słuchawkowe Mini-Jack 3.5mm - Wbudowane głośniki: Nie
- Waga: 3.2 kg
- Wymiary (bez podstawki): 60.4 × 35 × 5.8 cm
- Wymiary (z podstawką): 60.4 × 50.4 × 19.7 cm
- Gwarancja producenta: 3-letnia (obejmuje również wypalenie matrycy)
Budowa monitora gamingowego Sony InZone M10S

Nasz test rozpoczynamy od omówienia budowy monitora Sony InZone M10S. To co z pewnością od razu rzuci się Wam w oczy, to fakt, że jest wyjątkowo chudziutki. Producent klasyfikuje go jako monitor gamingowy, ale wyłącznie ze względu na parametry techniczne. Design urządzenia nie ma żadnych gamingowych elementów (jak podświetlenie z tyłu czy zdobienia), a jest minimalistyczny i elegancki. Dzięki temu można go z powodzeniem używać w biurze i wyglądać profesjonalnie.

Sony InZone M10S ma podstawkę, która umożliwia obracanie go w o 360°. Nie wymaga to odblokowywania żadnego mechanizmu – po prostu łapiemy ekran i go obracamy. Możemy również dostosować wysokość, na której stoi oraz kąt nachylenia. To wszystko jest bardzo wygodne – w każdej chwili bez wysiłku można zmienić pozycję monitora.

Z tyły umieszono porty: 2x HDMI 2.1, i 1 x DP 2.1, czyli do monitora możemy podłączyć trzy źródła obrazu i się między nimi wygodnie przełączać. Monitor posiada również dwa użytkowe porty USB 3.0 o “klasycznym” kształcie do których możemy podłączyć inne urządzenia (np. mysz i klawiaturę). Aby porty USB na monitorze działały, to należy go wcześniej podłączyć dodatkowym kablem USB do komputera. Z tyłu monitora umieszczono też gniazdo słuchawkowe Mini-Jack 3.5 mm.

Z tyłu ekranu Sony InZone M10S mamy przycisk włączania i wyłączania oraz joystick sterujący urządzeniem. Joystick działa bardzo dobrze. Zmiana ustawień monitora jest wygodna. Dodatkowym atutem jest menu w języku polskim. Ci, którzy nie lubią klikać na monitorze, mogę pobrać darmową aplikacja INZONE Hub, która pozwala na zmianę większości ustawień monitora z poziomu systemu operacyjnego.

Omawiając budowę pochwalić należy również bardzo solidne podkładki antypoślizgowe. Dzięki nim monitor stabilnie stoi na biurku.

Są jednak dwie rzeczy, których zabrakło mi w tym monitorze. Pierwszą jest brak możliwości zamontowania na go na uchwycie (nie ma wsparcia VESA), a drugą brak wbudowanych głośników. Jasne, z głośników w monitorze korzysta się rzadko, ale dobrze kiedy one jednak są.
Jakość obrazu na monitorze Sony InZone M10S

Jakość obrazu ma monitorze Sony jest świetna. To absolutnie pierwsza liga! 26.5″-calowy Sony InZone M10S ma rozdzielczość 2560×1440 pikseli, co daje 110 pikseli na cal. Obraz jest bardzo ostry. Widoczne są na nim wszystkie detale. Proporcje ekranu to 16:9, a więc doskonałe do gamingu, pracy i oglądania filmów / seriali.

Sony InZone M10S posiada matrycę OLED, czyli tą znaną z najlepszego odwzorowania kolorów. Producent deklaruje, że monitor potrafi wyświetlić ponad 1.07 miliarda różnych barw i posiada 98.5% pokrycia palety kolorów DCI-P3. DCI-P3 to obecnie najwyższy standard zakresu kolorów w monitorach, a pokrycie na 98.5% uznaje się za bardzo wysokie. Co za tym idzie, monitor z powodzeniem może być również wykorzystywany przez grafików czy projektantów.

Matryca OLED oznacza też, że na monitorze zobaczymy tzw. prawdziwe czernie. Każdy pojedynczy piksel (z 3686400 sztuk) może prezentować inną jasność i zostać wyłączony. To sprawia, że monitor robi niesamowite wrażenie.

A dlaczego Sony nazywa ten monitor gamingowym? Jakie ma funkcje uprzyjemniające granie? Sony InZone M10S to monitor z odświeżaniem 480 Hz, to oznacza, że może wyświetlić do 480 klatek na sekundę w grach komputerowych. Większość monitorów dla graczy ma odświeżanie od 144 Hz do 300 Hz. 480 Hz to poziom wyżej. Dzięki takiej ilości FPS szybkiej zobaczymy ruch naszego przeciwnika, a my zyskamy dodatkowym moment na reakcje.

Kolejną funkcją, którą z pewnością docenią gracze, jest czas reakcji matrycy – 0.03 ms. W tej kwestii Sony również wyprzedza mocno konkurencję. Zwykle czas reakcji monitorów wynosi od 1 do 4 ms. W porównaniu z innym monitorem o czasie reakcji 3 ms, monitor Sony wyświetli obraz 100x szybciej. Jasne, mówimy tu o milisekundach, ale w przypadku rozgrywek e-sportowych, to właśnie milisekundy decydują do zdobyciu fraga lub śmierci naszej postaci.

Warto dodać, że monitor do gier Sony wspiera dwie technologię zmiennej częstotliwości odświeżania VRR – NVIDIA G-Sync oraz VESA Adaptive Sync. Dzięki nim monitor wyświetla dokładnie taką ilość klatek na sekundę jaką generuje karta graficzna – nie musi ich duplikować albo zmniejszać ilości, aby dostosować się do odświeżania monitora.
Nie dziwi więc zatem, że z Sony InZone M10S korzystają profesjonalne drużyny e-sportowe jak choćby Fnatic. Monitor idealnie sprawdzi się w takicg grach jak Counter-Strike, Apex Legends, Fortnite, Call of Duty, League of Legends i innych. Ten monitor będzie idealnie z nami współpracował odblokowując nasz pełny potencjał.
Warto też wspomnieć, że monitor ma świetne kąty widzenia. Kiedy patrzymy na niego z boku, to obraz wygląda normalnie. Nie następują żadne zakrzywienia kolorów, ani zmiany barw.

Podczas testów Sony InZone M10S oglądałem na nim również wiele filmów i seriali na Netflixie. Jak wspomniałem, testujemy monitor z matrycą OLED potrafiący wyświetlić ponad miliard kolorów, co za tym idzie seriale i filmy wyglądają fenomenalnie. Monitor posiada też HDR10 z certyfikatem VESA DisplayHDR 400 TrueBlack. Kolory wyglądają wyśmienicie. Dynamika obrazu robi wrażenie.
Ustawienia monitora Sony InZone M10S

Ustawieniami monitora możemy zarządzać zarówno wciskając joystick na monitorze, jak i poziomu aplikacji na komputerze klikając myszką. Producent przygotował gotowe presety ustawień, a wśród nich:
- Standard
- FPS Pro
- FPS Pro+
- MOBA / RTS
- Gra
- Kinowy
- sRGB
Każdy tryb charakteryzuje się nieco innymi jasnościami, kontrastami oraz barwami. Oczywiście możemy również samodzielnie wybrać wszystkie parametry wyświetlanego obrazu jak nasycenie, temperaturę, gammę itd..
Czy warto kupić monitor Sony InZone M10S?

Sony InZone M10S to monitor nie idący na żadne kompromisy. Input lag na poziomie 0.03 ms i odświeżanie 480 Hz sprawiają, że to najlepszy monitor dla graczy na rynku. Korzystają z niego topowi eSportowcy. Niestety najlepsze parametry sporo kosztują. Sony InZone M10S został wyceniony na 5449 zł. Jeżeli chcecie przeznaczyć taką kwotę na monitor, to nie wahajcie się ani chwili.










