Są wakacje, więc pora zrobić coś głupiego. Kupmy najdroższą grę na Steamie i sprawdźmy, czy jest ona warta swojej ceny.
Najdroższa gra na Steam nazywa się Congratulations On Your Purchase i kosztuje 3645,39 zł. Zamiast wydawać na wakacje, jechać w góry lub nad morze, zróbmy coś absurdalnego. No to kupujemy, płacimy i gramy.
Congratulations On Your Purchase – recenzja gry
Po odpaleniu gry Congratulations On Your Purchase wita nas minimalistyczny ekran startowy. Nie ma wyboru poziomu trudności. Wpisujemy tylko swoje imię i jazda.

Fabuła najdroższej gry ze Steam jest taka: jesteśmy na czerwonym dywanie. Idziemy! Migają w nas flesze. Tylko tych ludzi z aparatami za bardzo nie widać. Chyba jest zima, bo wszyscy patrzący jak się przechadzamy po dywanie, tak jakby zamarzli na nasz widok – żadna z postaci się nie rusza / nie ma animacji. Są to nieruchome modele.

Na ścianie nawet wisi tabliczka z ksywką, którą wpisaliśmy na początku gry. Zostałem gwiazdą dnia. Fajnie.

Za zakup mamy możliwość złożenia swojego podpisu na murach. Zróbmy to. Możemy wybrać kolor i grubość fonta. Chwila malowania i piękny podpis jest gotowy.

Idąc dalej wzdłuż czerwonego wydanu, widzimy podpisy innych osób, które również kupiły tę grę Congratulations On Your Purchase. Policzmy, ilu jest innych takich szaleńców jak ja, którzy wydali 3600 zł na tę produkcję. Jest ich siedmiu. Ze mną ośmiu. 8x 3600 zł to jakieś 28800 zł. Zatem twórca gry całkiem nieźle na niej zarobił.

Grafika jest gorsza niż na PlayStation 2, które ma już prawie 30 lat. A co z grą Congratulations On Your Purchase? Ta została wydana w 2026 roku. Zaletą jest z pewnością to, że dzięki słabej grafice, ruszy na każdym sprzęcie.

Są też drzwi, ale nie da się przez nie przejść. I to już koniec tej gry. Nic więcej nie można w niej zrobić. Przyznam, że jestem nieco rozczarowany jej długością.

Czy warto było wydać 3600 zł, czy jednak trzeba było z tymi pieniędzmi zrobić coś innego? Jak sądzicie? Dajcie znać w komentarzu.













1 komentarz. Dodaj komentarz
Ale zgodnie ze stroną twórcy nawet jeśli kupiłeś, to też zwróciłeś, wiec chyba sam odpowiedziałeś sobie na pytanie “co zrobić z tymi pieniędzmi” 😉